Monday, 23 June 2014

W cieniu prezydenta


Wizyta Obamy w Warszawie tradycyjnie już wzbudziła niezdrowe zainteresowanie mediów, a strefa wokół Placu Zamkowego na dwa dni zamieniła się w labirynt powygradzany barierkami i otoczony przedstawicielami każdej istniejącej służby mundurowej. Scena obserwowana z okolic kościoła Św. Anny była zupełnie niewidoczna, przemówienie oddalonego o około 200 metrów amerykańskiego prezydenta można więc było oglądać jedynie na telebimach. Rzeczywistość zamieniła się w telewizyjną relację, a kojący głos płynący z głośników zakłócały jedynie krążące nad Starym Miastem wojskowe śmigłowce.

A ludzie patrzyli.


No comments:

Post a Comment