Thursday, 12 December 2013

Ulice, ulice

Światła za dnia coraz mniej, więc i zdjęć nie ma aż tyle, ile w ostatnich miesiącach. Czas odpoczynku i wyczerpania po letnich festiwalach już za mną - stąd coraz więcej koncertów, ręka znów przyzwyczaja się do lustrzanki. Dziś kilka ulicznych scen ustrzelonych w drodze do/z pracy.




Friday, 22 November 2013

Wednesday, 6 November 2013

Układanka

Fotografia uliczna nie jest reportażem. W odróżnieniu od dokumentu, stara się przekroczyć granice sztuki mimetycznej, zamiast reprodukcji stawiając na twórczy recycling. Mimo voyeurowskiego charakteru nie rości sobie praw do obiektywnego spojrzenia na rzeczywistość, demontuje ją zestawiając ze sobą przeciwieństwa i abstrahując uchwycone elementy z ich naturalnego kontekstu. Jest jak dłoń trzymająca piękny, lecz wydrążony w środku owoc: oddziaływuje przede wszystkim na zmysły, jednocześnie zachęcając oglądającego do wypełnienia znaczeniowej pustki.

Thus said, dzisiaj mam dla was smutny piknik z balonami, człowieka, który bardzo lubił kawę oraz porywczego mężczyznę. Tradycyjnie, wszystko z warszawskich ulic. Tradycyjnie, do samodzielnego ułożenia.




Tuesday, 5 November 2013

afirmatywnie

Lubię Muranów: ciągnące się bez końca podwórka, miękko tłumiące łoskot dochodzący z biegnących tuż obok ruchliwych ulic. Śmietniki, na których znajduję książki i kasety, sygnały, że w tych betonowych kamienicach zaczyna się coś nowego i trzeba wyrzucić stare szafki z kuchni dziadka, albo że kończy się czyjaś młodość i już nie słucha Van Hallena z kasety BASF. 

Ale dzisiejsze zdjęcia trochę inne, aby uniknąć dosłowności i jedna z najpiękniejszych afirmacji, jakie znalazłem w tym pooranym kibicowskimi hasłami mieście: ja mistrz.




Sunday, 3 November 2013

parami

Parami po wyludnionej Warszawie, trochę nieobecnej, trochę unoszącej się z wiatrem (to pewnie powidok po "Pinie").




W tle nie może być dzisiaj niczego innego niż:


Wednesday, 30 October 2013

oni biegną ubrani

Młodzi piłkarze Drukarza trenują w parku przylegającym do boiska klubu na Pradze Południe.


W słuchawkach:


Sunday, 27 October 2013

stare miasto

Bo robienie zdjęć młodzieży jest w gruncie rzeczy nudne.




W słuchawkach:


Friday, 25 October 2013

George chce mieć ładny widok z okna

George jest konsultantem i większość dni w miesiącu spędza podróżując po świecie. Mieszka na warszawskim Grochowie. - Gdy co rano wchodziłem do kuchni, żeby zrobić sobie kawę, patrzyłem na te obrzydliwe, wysmarowane “grafitti” ściany. A są dwie rzeczy, których nie znoszę: psiego gówna na trawniku i właśnie pomazanych idiotycznymi napisami murów. Kupiłem więc trochę farby i postanowiłem coś z tym zrobić. Za modelkę do postaci dziewczynki posłużyła mi czteroletnia córka sąsiadów - sama namalowała czerwony balon i jest z niego bardzo dumna. Zobaczysz, wiosną to będzie wyglądało jeszcze lepiej!

Świetna lekcja: po prostu zmieniaj to, co Ci się nie podoba. Z pędzlem w ręku.





Thursday, 24 October 2013

Nie rozrywać, bo po łapach!

Rozstawiony na dziko samochód warzywny na Grochowie, ale porządek musi być: proste, sama sobie winna.


A w tle:


Bjork, pies, Pablopavo, gołębie

Dzisiaj spotkałem Bjork z psem, dużo gołębi, a na koniec Pablopavo.




W słuchawkach, akurat na taką pogodę. Wolałbym coś weselszego, ale naczytałem się dziś Grochowiaka.


Wednesday, 23 October 2013

nie uciekać od siebie

Poszukać siebie, w cieniu, w odbiciu, jeśli inaczej się nie da.




W słuchawkach:


Tuesday, 22 October 2013

mgła i słońce

Mgła i słońce, zapach liści i cienie.





W sklejonych taśmą słuchawkach: