Showing posts with label grochów. Show all posts
Showing posts with label grochów. Show all posts

Saturday, 15 February 2014

Sto dwadzieścia pięć, dziewiątka

Uzależniające kontrasty, szary plastik wyzierający spod taniej złotej farby obsypującej się z miasta w rytm kolejnych przystanków "dzięwiątki".






Słucham:


Sunday, 19 January 2014

***


To ja. Dwadzieścia pięć lat temu. Ta sama górka, ta sama radość. 



Wednesday, 30 October 2013

oni biegną ubrani

Młodzi piłkarze Drukarza trenują w parku przylegającym do boiska klubu na Pradze Południe.


W słuchawkach:


Friday, 25 October 2013

George chce mieć ładny widok z okna

George jest konsultantem i większość dni w miesiącu spędza podróżując po świecie. Mieszka na warszawskim Grochowie. - Gdy co rano wchodziłem do kuchni, żeby zrobić sobie kawę, patrzyłem na te obrzydliwe, wysmarowane “grafitti” ściany. A są dwie rzeczy, których nie znoszę: psiego gówna na trawniku i właśnie pomazanych idiotycznymi napisami murów. Kupiłem więc trochę farby i postanowiłem coś z tym zrobić. Za modelkę do postaci dziewczynki posłużyła mi czteroletnia córka sąsiadów - sama namalowała czerwony balon i jest z niego bardzo dumna. Zobaczysz, wiosną to będzie wyglądało jeszcze lepiej!

Świetna lekcja: po prostu zmieniaj to, co Ci się nie podoba. Z pędzlem w ręku.





Thursday, 24 October 2013

Nie rozrywać, bo po łapach!

Rozstawiony na dziko samochód warzywny na Grochowie, ale porządek musi być: proste, sama sobie winna.


A w tle: